PORTAL POLONII





BADANIA NAUKOWE
NAD POLONIĄ I POLAKAMI ZA GRANICĄ

Towarzystwo Naukowe Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II

Liczba publikacji w portalu:   252   z czego w 2024 roku:   106






PUBLIKACJE   Polska    ZAMIESZCZONE W PP W ROKU: 2024

Towarzyszka „Ola” – działalność niepodległościowa Aleksandry Piłsudskiej


AUTOR   Ilona Zaleska

Dr Ilona Zaleska - Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu, Katedra Historii XIX-XX Wieku i Historii Najnowszej, Instytut Historii i Archiwistyki


Aleksandra Piłsudska pozostawiła po sobie interesujące Wspomnienia, dokumentujące udział w polskiej irredencie „pokolenia niepokornych”, którego sama była reprezentantką. Choć pozostaje w nich postacią drugoplanową, ustępując miejsca symbolowi polskiej niepodległości – Józefowi Piłsudskiemu, zapiski stanowią ważne źródło do poznania kolejnych etapów konspiracyjnej, ukierunkowanej na wywalczenie niepodległości aktywności towarzyszki „Oli”. Jej początków należy upatrywać w działalności w szeregach Polskiej Partii Socjalistycznej, której stała się członkinią, a następnie w ruchu legionowym w Oddziale Żeńskim. W ciągu swojego życia Piłsudska z równym zaangażowaniem realizowała się tak w działalności niepodległościowej, jak i społecznej. Po 1918 r. dystansowała się od życia politycznego, koncentrując się głównie na działalności społeczno-charytatywnej.

***

Aleksandra Piłsudska z domu Szczerbińska do dziś nie doczekała się biografi i, choć jej życiorys stanowiłby interesujący materiał na naukową monografi ę. Rewolucjonistka, patriotka, działaczka niepodległościowa, społeczna, a nawet feministka − wszystkie te określenia wydają się być odpowiednie dla charakterystyki Aleksandry Piłsudskiej.

Celem niniejszego artykułu jest zaprezentowanie niepodległościowej aktywności Aleksandry Szczerbińskiej, zanim stała się Panią Marszałkową Piłsudską. W jej ramach objawiły się wszystkie wyżej wymienione i przypisane jej role. Aktywność ta przypadała na dwie pierwsze dekady XX wieku, a główna bohaterka miała to szczęście, że cel, któremu służyła wespół z innymi działaczami i działaczkami niepodległościowymi został osiągnięty. Życiorys Aleksandry Szczerbińskiej dowodzi zarazem, że sprawa niepodległości w okresie zaborów nie była wyłącznie sprawą mężczyzn, ale także kobiet, które przełamując stereotypy i narażając się na liczne niebezpieczeństwa, zaznaczyły swój aktywny udział w walce o suwerenność polską. Szczerbińska była jedną z wielu irredentystek, które swoją działalność związały z niepodległościową lewicą socjalistyczną reprezentowaną przez Polską Partię Socjalistyczną, a po formalnym rozłamie partii w listopadzie 1906 roku, z PPS-Frakcją Rewolucyjną. Motywy obrania przez nią takiej drogi życiowej możemy poznać i zrozumieć dzięki spisanym po latach osobistym wspomnieniom.

Urodzona w Suwałkach w 1882 roku Aleksandra Szczerbińska pochodziła ze zubożałej rodziny szlacheckiej. Już w wieku 10 lat straciła oboje rodziców . Trafi ła pod opiekę babki Karoliny z Truskolaskich Zahorskiej, która zapisała się w jej pamięci jako kobieta o silnej indywidualności i głębokim patriotyzmie. Zahorska czynnie wspierała powstanie styczniowe, a potem pielęgnowała pamięć o nim. Sentyment i szacunek dla powstańców wyrażał strój żałobny, który nosiła do końca życia. Aleksandra tak zapamiętała babkę:

Głównym motorem jej życia był patriotyzm. Cały zapał swej gorącej i mocnej natury oddała sprawie wolności kraju, a siła jej charakteru była tak wielka, że w robocie spiskowej w czasie powstania 1863 grała w okolicy główną rolę, przewodząc na tajnych zebraniach u siebie we dworze. Przechowywała i przewoziła broń. (…) Upadek powstania był największym ciosem w jej życiu. Od tego czasu ubierała się jedynie w czarne suknie, z wąską białą koronka u szyi i na rękawach, a na palcu nosiła na znak żałoby pierścionek z tabliczką z czarnej emalii, ozdobioną krzyżykiem z białych pereł .

To właśnie od babki w wieku 7 lat Aleksandra dowiedziała się czym jest patriotyzm i choć znaczenia tego słowa jeszcze wówczas nie do końca potrafi ła pojąć, zadeklarowała chęć bycia patriotką . Lata nauki w gimnazjum rosyjskim (do którego uczęszczała nie z własnej woli, ale z chęci zdobycia jakiegoś wykształcenia, a takie w ówczesnych realiach dawała szkoła rosyjska) łączyła, jak wielu jej rówieśników, z potajemną nauką polskiego języka, polskiej historii i literatury w ramach tajnych kółek samokształceniowych .

Dom rodzinny nie tylko zaszczepił w młodej Aleksandrze patriotyzm, ale również, co w czasach zaborów często się z tym łączyło, wrażliwość na kwestię społeczną. Duża w tym rola krewnego babki, zwanego dziadkiem Ludwikiem, byłego powstańca i zesłańca, który snując opowieści o powstaniu wskazywał na brak dostatecznej współpracy między warstwami wykształconymi a wsią w okresie powstańczym. Wskazówki dziadka Ludwika – jak twierdziła Aleksandra – pchnęły ją do studiów nad zagadnieniami społecznymi, a w następstwie tego nad socjalizmem. Stąd, gdy weszła już w wiek dorosły mogła stwierdzić: „Nasiona, zasiane w dzieciństwie, zakiełkowały i zapuściły korzenie. Jeden był tylko cel przede mną – walka o wolną Polskę” .

Z pewnością ważnym wydarzeniem w jej życiu był wyjazd z rodzinnych stron po zdaniu matury i przeprowadzka do Warszawy, gdzie postanowiła kontynuować naukę w Wyższej Szkole Handlowej. Po ukończeniu trzyletnich kursów związała się z Uniwersytetem Latającym, w którym nauczano ofi cjalnie zakazanej historii polskiej i literatury, socjologii oraz ekonomii politycznej. Według Szczerbińskiej szkoła dawała nie tylko wykształcenie, ale uczyła także umiłowania swobody . Warszawa – jako centrum życia społeczno-politycznego – stworzyła Aleksandrze warunki do nawiązania pierwszych kontaktów politycznych. Zetknęła się tam ze środowiskiem radykalnej inteligencji .

O wpływy wśród akademickiej młodzieży rywalizowali wówczas ze sobą narodowi demokraci oraz sympatycy nurtów lewicowych. Szczerbińska uczestniczyła w różnych zebraniach. Sięgnęła także po poważniejszą literaturę socjalistyczną (dzieła Karola Marksa, Wilhelma Liebknechta, Augusta Bebela, Karola Kautskiego, publicystykę Bolesława Jędrzejowskiego). W celu nawiązania bezpośredniego kontaktu z robotnikami, podjęła posadę urzędniczki w fabryce wyrobów skórzanych na Woli. Jak sama przyznała był to jeszcze okres poszukiwań, „błąkania się wśród różnych partii”. W końcu jednak znalazła to, czego szukała w Polskiej Partii Socjalistycznej, która od razu przypadła jej do serca, gdyż łączyła program niepodległościowy z postulatami socjalistycznymi . Do PPS wstąpiła w 1904 roku i od razu przydzielono ją do pracy agitacyjno-propagandowej wśród robotników. Szczerbińska zorganizowała żeńskie kółko PPS na warszawskim Bródnie . W partii działała pod pseudonimem „Ola”. Jej akces do organizacji przypadał na ważny okres politycznego ożywienia i rewolucji w Królestwie Polskim lat 1905−1907 . Od razu więc miała szansę się wykazać biorąc udział w dniu 13 listopada 1904 roku na pl. Grzybowskim w manifestacji protestacyjnej przeciw wojnie rosyjsko-japońskiej i mobilizacji zarządzonej w Królestwie . Wraz z dwiema koleżankami partyjnymi odpowiadała za ukrycie broni w kościele, przed którym odbywała się manifestacja . Roznosiła też proklamacje partyjne informujące o kolejnych planowanych akcjach i manifestacjach . Z pewnością dużym wyzwaniem był dla towarzyszki „Oli” akces do Organizacji Bojowej (OB) w 1905 roku (utworzonej w październiku t.r.), gdzie powierzono jej znacznie bardziej poważne i zarazem niebezpieczne zadania . Była jedną z kierowniczek biura centralnego OB. W zakres jej obowiązków wchodziło wyszukiwanie odpowiedniego lokalu na zebrania członków OB, tak aby nie wzbudzać podejrzeń żandarmerii i policji .

Aleksandra sprawowała również kontrolę nad tzw. „biurem paszportowym”, które specjalizowało się w „praniu” paszportów. Polegało ono na wywabianiu pisma urzędowego z dokumentu, na miejsce którego wpisywano nowe dane, a następnie przystawiano stosowne pieczątki. Spreparowane dokumenty były potem wykorzystywane przez działaczy konspiracyjnych .

Należy dodać, że kobiety pracujące dla OB nie przechodziły początkowo żadnego szkolenia pod kątem funkcji, które im powierzano w partii. „Od znajomych bojowców dowiadywałyśmy się same jak obchodzić się z bronią i materiałami wybuchowymi” – wspominała Piłsudska . Zasad przewożenia bibuły uczyły się od doświadczonej na tym polu działaczki i jednej z najstarszych członkiń PPS − Józefy Rodziewiczówny, zwanej w partyjnych kręgach „Starą Wandą”. Uchodziła ona za autorytet i to z nią Szczerbińska dyskutowała na temat sposobu przewożenia broni, amunicji, bomb i materiałów wybuchowych . Na przełomie 1905 i 1906 roku dla towarzyszy zajmujących się robotą techniczną zorganizowano specjalny kurs w Warszawie, w którym wzięły udział również kobiety . Na szkoleniu, poza wiadomościami o broni i terenoznawstwie uczono się „prania” paszportów, wywabiania pieczęci i podpisów na dokumentach metodą chemiczną. Pod koniec 1905 roku zorganizowano Wydział Techniczny przy OB. Szczerbińskiej powierzono kierownictwo nad centralnymi składami broni w Warszawie . Zajmowała się transportem, przechowywaniem i wydawaniem broni dla członków OB . Broń można było wydawać w razie planowanej akcji na podstawie decyzji Wydziału Bojowego. Była to zatem niezwykle odpowiedzialna i niebezpieczna funkcja, przy której należało zachować nadzwyczajne środki ostrożności . Rzetelność towarzyszki „Oli” w wykonywaniu obowiązków partyjnych docenić miał sam Józef Piłsudski podczas inspekcji oddziałów bojówki w Warszawie w maju 1906 roku. To właśnie wówczas spotkali się po raz pierwszy . Do ponownego spotkania doszło już w lipcu 1906 roku, podczas konferencji OB organizowanej w Krakowie z udziałem delegatów z Galicji i Królestwa. Szczerbińskiej przydzielono rolę sekretarza konferencji .

W okresie działalności partyjnej Szczerbińska na każdym kroku była narażona na denucjacje przez szpicli, musiała więc sobie znaleźć alibi na wypadek, gdyby trzeba było wylegitymować się przed policją. Postanowiła zostać korepetytorką języków i przedmiotów ścisłych dziewcząt z zamożnych domów. Można powiedzieć, że miała wówczas podwójną tożsamość. Sama często zastanawiała się jakby zareagowały jej uczennice, „gdyby ktoś je poinformował, że ich nauczycielka, tyle uwagi poświęcająca tłumaczeniom z francuskiego i wzorom matematycznym, wygłasza rewolucyjne przemówienia na tajnych zebraniach w dzielnicach robotniczych, przewozi i magazynuje broń i amunicję, ukrywać się musi przed okiem policji” . Jako jedna z dromaderek (tak nazywano w żargonie partyjnym kobiety przemycające zakazaną literaturę, broń, amunicję) musiała wykazać się nie tylko przezornością, ale i sprytem . Na korzyść kobiet − partyjnych przemytniczek, przemawiał fakt, iż carska policja mogła mieć pewne opory przed poddaniem ich dokładnej rewizji. Poza tym niezwykle użyteczny dla dromaderek był ówczesny styl ubierania się, który ułatwiał ukrycie zakazanych rzeczy. Według relacji Szczerbińskiej długa spódnica pozwalała kobiecie na swobodne ukrycie dwóch, trzech mauzerów, które przywiązywano do ciała, wzdłuż nóg. Rewolwery i amunicje zaszywano w szerokie pasy kładzione pod ubranie. Natomiast dynamit ukrywano w gorsecie . Piłsudska niezwykle barwnie i z humorem opisywała, jak radziły sobie kobiety-dromaderki z dodatkowym bagażem na sobie. Za najbardziej problematyczną i niebezpieczną uznawała kontrabandę dynamitu: „Myśl, że ma się na sobie materiał wybuchowy, łączyła się ze świadomością niebezpieczeństwa eksplozji. Jakieś silniejsze potarcie szpilką czy fi szbinem z gorsetu i zabawa skończona. (…) dodatkową przykrością były wyziewy dynamitu powodujące torsje” − pisała . Użyteczność partyjnych towarzyszek trudniących się przemytem docenił również J. Piłsudski w broszurze Walka rewolucyjna w zaborze rosyjskim, twierdząc że do przenoszenia nielegalnej literatury najlepsza była silna i dobrze zbudowana kobieta .

Aleksandra od początku zainteresowana programem niepodległościowym, po rozłamie do jakiego doszło w PPS podczas IX zjazdu partii w listopadzie 1906 roku, opowiedziała się po stronie tendencji niepodległościowych PPS-Frakcji Rewolucyjnej z Piłsudskim na czele . Formy aktywności Szczerbińskiej pozostawały te same. W dalszym ciągu zajmowała się transportem, zaopatrywaniem w broń i amunicję oddziałów bojowych organizowanych i szkolonych przez Piłsudskiego . Trudny okres dla towarzyszki „Oli” nastał pod koniec rewolucji. Liczne aresztowania członków OB i towarzyszy partyjnych sprawiły, że musiała przejąć cały ciężar transportu broni, włącznie z przewożeniem jej przez granicę, czym wcześniej się nie zajmowała. Mozolnie pracowała nad odtworzeniem arsenału dla OB. Działalność tę przerwało na kilka miesięcy aresztowanie w styczniu 1907 roku, za sprawą konfi denta działającego w szeregach partii . Osadzona na Pawiaku, wobec braków dowodów winy już w kwietniu tego roku została wypuszczona na wolność. Ten krótki epizod więzienny nie zniechęcił jej do dalszej pracy partyjnej. Tuż po zwolnieniu udała się do Galicji. Była to słuszna decyzja, gdyż mogła się spodziewać, że jako osoba podejrzana będzie pod stałą obserwacją żandarmerii. Postanowiła nieco zmienić wygląd, przefarbowała włosy na blond, po czym z kufrem rewolwerów i amunicji dla tamtejszego oddziału bojówki wyjechała do Kijowa. Powodem wyjazdu był udział w przygotowaniach akcji ekspropriacyjnej . Szczerbińska brała udział w organizowaniu trzech takich akcji: w Kijowie, pod Bezdanami i Mozyrzu. Tylko jedna z nich doszła do skutku. Była nią akcja pod Bezdanami (26 IX 1906 r.), zakładająca plan napadu na wagon pocztowy na stacji Bezdany. na Wileńszczyźnie. Kierował nią osobiście J. Piłsudski. Szczerbińska przeprowadziła wywiad w terenie przygotowując grunt pod całe przedsięwzięcie. Zdobyła, a następnie przewiozła dynamit wykorzystany w akcji. Zajęła się również ukryciem w pobliskich lasach części pieniędzy, które potem przewiozła do Galicji . Ignacy Daszyński pisał w swoich Pamiętnikach, że Aleksandra odznaczyła się w sprawie bezdańskiej zimną krwią. Na jej wybitną rolę w akcji wskazywała Maria Dąbrowska . Podobne stanowisko zajął Władysław Pobóg-Malinowski – autor jedynej monografi i o akcji bezdańskiej, wydanej w 1933 roku, który zaznaczył, że podczas akcji Aleksandra wykazała się dużym spokojem . Paradoksalnie, książka ta nie spotkała się z uznaniem i aprobatą samej Piłsudskiej, co zapoczątkowało długoletni konfl ikt z historykiem, kontynuowany po latach na emigracji .

Po 1907 roku dalsze etapy działalności niepodległościowej A. Szczerbińskiej koncentrowały się na terenie Galicji. Tu znalazła się większość aktywnie zaangażowanych politycznie działaczy socjalistycznych po rewolucji 1905−1907. Na gruncie galicyjskim rozwijał się w tym czasie ruch wojskowy pod auspicjami J. Piłsudskiego. Szczerbińska znalazła się w gronie tych kobiet, które udzieliły mu czynnego wsparcia. Nawiązała współpracę z utworzonym we Lwowie w czerwcu 1908 roku Związkiem Walki Czynnej (ZWC). Wprawdzie do ZWC kobiet nie przyjmowano, jednak Aleksandra brała udział w pracach sztabowych ZWC we Lwowie. Miały one głównie charakter wywiadowczy i polegały na gromadzeniu danych o rozmieszczeniu wojsk rosyjskich, robieniu szkiców terenowych − oczywiście wszystko przy zachowaniu odpowiednich środków ostrożności, stąd szyfrowanie nazwisk, nazw miejscowości w obawie przed dekonspiracją . Według relacji Aleksandry Piłsudskiej:

Wiadomości o terenie zbierane od roku 1908 przez nas w ZWC i przez P.P.S. Fr. Rew., a potem przez strzelczynie i strzelców, przydały się po wybuchu I wojny światowej Oddziałowi Wywiadowczemu I Brygady. Zetknęłam się z nimi w Oddziale Wywiadowczym u Światopełka-Jaworowskiego w 1914 r. Wykorzystywano wtedy adresy i inne dane dla orientowania się kurierów w terenie .

Szczerbińska opiekowała się także biblioteką ZWC, którą miała u siebie w mieszkaniu, robiła tłumaczenia wojskowych podręczników i książek (głównie z rosyjskiego, francuskiego, niemieckiego, brakowało bowiem polskiej literatury wojskowej) .

Równolegle zaangażowała się w pomoc dawnym towarzyszom partyjnym przebywającym w więzieniach rosyjskich, na katordze lub zesłaniu i została współzałożycielką Towarzystwa Pomocy Więźniom Politycznym zawiązanego we Lwowie po akcji pod Bezdanami . Jesienią 1911 roku znalazła się w gronie ochotniczek organizujących się w ramach ruchu strzeleckiego . Natomiast w 1912 roku weszła w skład Oddziału Żeńskiego Związku Strzeleckiego zorganizowanego we Lwowie i przeszła przeszkolenie wojskowe . Wydaje się, że okres ten inaugurował najważniejszy etap niepodległościowej działalności Aleksandry, realizowanej w oparciu o zbrojną irredentę. Szczerbińska jako dawna członkini Organizacji Bojowej mogła podzielić się zdobytym doświadczeniem. Uczestniczyła w programie szkoleniowym strzelczyń jako wykładowczyni, wykładając służbę transportową m.in. naukę przewożenia amunicji i nielegalnej literatury . Na temat aktywności kobiet w Związku Strzeleckim pisała tak:

Nasza praca wywiadowcza rozpoczęła się niemal od chwili wejścia do związku. Początkowo każda z nas otrzymywała zadanie zebrania informacji, dotyczących ludzi w różnych miastach polskich zaboru rosyjskiego, na których można było liczyć w czasie wojny. (…) wyjeżdżając na teren Królestwa strzelczynie zajmowały się także dokładnym wywiadem co do stanu dróg bitych i żelaznych oraz urządzeń wojskowych w określonych rejonach. Zakonspirowane i zaszyfrowane archiwum tych wiadomości mieściło się we Lwowie i Krakowie. Ja szyfrowałam we Lwowie (…) .

Należy dodać, że program szkolenia Oddziałów Żeńskich w Związku Strzeleckim był nastawiony głównie na zdobycie umiejętności wywiadowczych, podczas gdy szkolenie Oddziałów Żeńskich Polskich Drużyn Strzeleckich zostało zdominowane przez specjalność sanitarną .

Wybuch wojny zastał Szczerbińską we Lwowie. Po powrocie z wakacji w dniu 1 sierpnia 1914 roku stawiła się w tamtejszej komendzie Strzelca, gdzie miała miejsce mobilizacja. Zajęła się, wraz z innymi doświadczonymi już strzelczyniami, zgłaszającymi się ochotniczkami, które nie posiadały odpowiedniego przeszkolenia. Zorganizowano dla nich zebranie, na którym udzielano informacji, jaką funkcję mogą pełnić kobiety przy wojsku na okoliczność wojny. Większość zgłosiła się do służby sanitarnej. Starsze strzelczynie, w tym zapewne i ona sama, chciały być jak najbliżej frontu . Wkrótce Szczerbińska musiała przekazać opiekę nad ochotniczkami innej członkini Strzelca, gdyż otrzymała od Piłsudskiego rozkaz stawienia się w dniu 4 sierpnia w Krakowie. Nocnym pociągiem udała się więc do Krakowa z pakunkiem zwierającym m.in. „wyprane” paszporty rosyjskie i ręczną drukarenkę z gumowymi czcionkami . Na miejscu, zgodnie z poleceniem Walerego Sławka dorobiła pieczęcie do paszportów dla osób nielegalnie udających się do Królestwa Polskiego . Piłsudski zlecił jej i Wandzie Wasilewskiej misję udania się do Warszawy w celu przygotowania gruntu i nawiązania kontaktu z Romanem Dmowskim . Chodziło o porozumienie się z liderem Narodowej Demokracji w sprawie utworzenia rządu narodowego, następnie pozyskanie wsparcia społeczeństwa polskiego i tym samym uniezależnienie się od Austrii. Zadanie to przejął ostatecznie harcerz Andrzej Małkowski, ale do porozumienia z Dmowskim nie udało się doprowadzić . W dniu 6 sierpnia 1914 roku nastąpił wymarsz I Kompanii Kadrowej z krakowskich Oleandrów pod dowództwem Piłsudskiego. Szczerbińska podążała jej śladem w kierunku Kielc, przemieszczając się furmanką w towarzystwie m.in. Leona Wasilewskiego . W napotkanych wsiach i miasteczkach na trasie przejazdu między Jędrzejowem i Kielcami razem z Wasilewskim rozrzucała odezwy prolegionowe . Uczestniczyła również w pracach organizacyjno-politycznych w ramach tworzonych w Królestwie Polskim Komisariatów Wojskowych Rządu Narodowego . Gdy jeden z takich komisariatów powstał w Kielcach, a na jego czele stanął Michał Sokolnicki, Szczerbińska znalazła się w gronie osób przydzielonych mu przez Piłsudskiego do pomocy. Razem z Leonem Wasilewskim zorganizowała w Kielcach biuro informacyjne .

Wkrótce, bo już we wrześniu 1914 roku, po wycofaniu się z Kielc I Kompanii Kadrowej, Szczerbińska została mianowana komendantką kobiecej służby kurierskiej w Oddziale Wywiadowczo-Kurierskim I Brygady Legionów Polskich. Jako komendantka koordynowała i organizowała pracę wywiadowczyń od strony technicznej i konspiracyjnej, przydzielała im zadania, dbała o warunki socjalne wywiadowczyń oraz pomagała w przygotowaniu się do misji wywiadowczej (wybór trasy, dostarczenie adresów). Instruowała je, w jaki sposób należy przygotować fałszywe dokumenty osobiste na potrzeby osób poszukiwanych . Jak zgodnie podkreślają historycy, kurierki dostarczały Piłsudskiemu cennych informacji na temat wojsk rosyjskich, prowadziły też akcję propagandową. Podtrzymywały łączność po obu stronach frontu, gdy ta została przerwana . W opinii Piłsudskiej: „Były one nićmi, wiążącymi wojsko z rozdartymi ziemiami Polski aż po Mińsk i Kijów. Dostarczały też wiadomości politycznych organizacjom, skupiającym się dookoła sprawy niepodległości Ojczyzny. Oprócz rozkazów i poleceń komendanta, przewoziły one bibułę nielegalną i materiały wybuchowe dla Oddziału lotnego” . Wracając zaś do swego oddziału przez front, przewoziły raporty strategiczne, przygotowane zawczasu przez warszawską organizację wojskową” . Miarą odwagi i rzetelności kurierek był fakt, że żaden z raportów, mimo że zdarzały się aresztowania, nie dostał się do rąk nieprzyjaciela . Na temat Aleksandry Szczerbińskiej jako komendantki panowały pochlebne opinie. Wskazywano na jej opanowanie i pracowitość. Kurierka Maria Rychterówna podczas stacjonowania oddziału wywiadowczego w Zagórzu, tak ją zapamiętała:

Najciężej wszakże było chyba Oli, która w przeciwieństwie do całego oddziału była przepracowana. Na pracę jej składały się dwie skomplikowane i nader uciążliwe funkcje: była równocześnie skarbniczką oddziału i komendantką niewiast. Trudno rozstrzygnąć, który z tych obowiązków nastręczał jej więcej kłopotu. Nie trzeba też zapominać o tem, że chyba po raz pierwszy w życiu pełniła służbę w takim oddaleniu od wroga. Niełatwo było dla niej oswoić się z myślą, że tak być musi, a jednak nie skarżyła się nigdy .

Tu należy dodać, że Aleksandra Szczerbińska, zaprawiona w pracy kuriersko-wywiadowczej z trudem znosiła fakt, że sama nie mogła podróżować za kordon, narażałaby się bowiem na pewną dekonspirację, gdyż zarówno carska ochrana, jak i rosyjska żandarmeria kojarzyły ją z okresu działalności w Organizacji Bojowej. Musiała przydzielać zadania innym, będąc zarazem w pełni świadoma niebezpieczeństw, na jakie narażają się kobiety udające się do Warszawy. Wymowne są tu wspomnienia innej wywiadowczyni wywodzącej się z Drużyn Strzeleckich − Zofi i Zawiszanki. Aleksandra powierzyła jej trudne i wymagające odwagi zadanie przewiezienia do Warszawy dynamitu potrzebnego do zamachów na Moskali:

Teraz wiedziałam już, czemu Ola tak dziwnym tonem przemawiała do mnie. Było to naturalne skrępowania, czy zawstydzenie człowieka, który drugiego ma na śmierć wysyłać, a sam jest bezpieczny. Ola odczuwała to zawsze bardzo silnie i rwała się do wyjazdów, na „tamtą stronę”, których jej wszakże kategorycznie wzbraniano. Była bowiem zbyt dobrze znana „ochranie” i żandarmom rosyjskim, z czasów swej działalności rewolucyjno-bojowej, zaś w wewnętrznej pracy naszego biura była niezastąpiona, z powodu swego doświadczenia, taktu i wielkiego opanowania – pisała Zawiszanka .

Wykonanie zadania poprzedziły poufne rozmowy z Aleksandrą, w trakcie których wyjaśniała Zawiszance właściwości dynamitu oraz jak należy się z nim obchodzić podczas podróży. Uszyła dla niej także specjalny „ornat”, gdzie miał być ukryty dynamit . Sumienność i oddanie Szczerbińskiej w powierzonych jej zadaniach poświadczył wiele lat później również gen. Kazimierz Sosnkowski. Sosnkowski twierdził, że w czasach legionowych nie zdarzyło się mu widzieć jej „ogarniętej zwątpieniem lub narzekającej” .

W kwietniu 1915 roku, rozkazem komendanta Oddział Wywiadowczy I Brygady został rozwiązany . Kurierki się rozproszyły, ale nie rezygnowały z aktywności niepodległościowej. Niektórym chodziło po głowie, aby zaangażować się do walki na froncie . Sama Szczerbińska chciała zasilić oddział saperów. Przeciwny pracy kobiet na froncie Piłsudski kategorycznie odrzucił ten pomysł, grożąc nawet wyrzuceniem z Legionów . W takiej sytuacji Szczerbińska, nie chcąc pozostać bierną, powróciła do niepodległościowej działalności w ramach struktur PPS i wraz z inną towarzyszką nawiązała w Dąbrowie stosunki z miejscowym PPS oraz Ligą Kobiet Pogotowia Wojennego (LKPW) . Ligę Kobiet powołano do życia w Warszawie w kwietnia 1913 roku. Stanowiła ona pewną alternatywną wobec istniejących już żeńskich oddziałów strzeleckich formę uczestnictwa kobiet w ruchu niepodległościowym . Organizacja odegrała ważną rolę w akcji propagandowej w Królestwie Polskim, mającej na celu pozyskanie polskiej społeczności dla idei niepodległościowej oraz w zapewnieniu pomocy materialnej legionistom . W latach 1915−1918 Szczerbińska wchodziła w skład Zarządu Naczelnego LKPW . Jeszcze w 1914 roku założyła pierwszą wiejską sekcję Ligi Kobiet w Bobrownikach na pograniczu Królestwa Polskiego . Równocześnie działała w powołanej jesienią 1914 roku na rozkaz Piłsudskiego Polskiej Organizacji Wojskowej, przeznaczonej do działań dywersyjnych przeciwko wojskom rosyjskim . To właśnie kurierki z Oddziału Wywiadowczego I Brygady podtrzymywały kontakt POW z I Brygadą, przewożąc przez front rozkazy od Komendanta do Warszawy i dostarczając mu wiadomości zwrotne . A. Szczerbińska pomagała przy rekrutacji nowych członków do POW, czym – jak sama przyznała − zwróciła uwagę policji niemieckiej. W rezultacie w listopadzie 1915 roku została aresztowana właśnie „pod zarzutem uprawiania agitacji za werbunkiem do »organizacji nielegalnej, znanej pod nazwą POW«”. Szczerbińska mogła ściągnąć uwagę władz okupacyjnych zarówno zaangażowaniem w prace POW, jak i swoją aktywnością w strukturach PPS. Obie organizacje popierające ideę niepodległościową, po tym jak zaostrzyły się stosunki Piłsudskiego z Niemcami, stały się obiektem represji, rewizji i aresztowań. Towarzyszka „Ola” została aresztowana podczas rewizji w świeżo zalegalizowanym klubie PPS . Po raz drugi zatem trafi ła na Pawiak, tyle że tym razem znajdujący się pod administracją niemiecką. Z wyroku sądu, który uznał ją winną agitacji prowadzonej na rzecz pozyskania nowych członków dla POW została skazana na osadzenie w obozie odosobnienia w Szczypiornie pod Kaliszem, skąd przeniesiono ją do Lubania na Śląsku .

p>

Szczerbińska wyszła na wolność 3 listopada 1916 roku, tuż przed ogłoszeniem aktu 5 listopada 1916 roku. Kontynuowała pracę w Lidze Kobiet Pogotowia Wojennego. Aktywność w Lidze Kobiet – jak sama przyznawała − zajmowała jej wówczas najwięcej czasu. Z ramienia organizacji jeździła na prowincję, by przeprowadzać kontrole i podtrzymywać łączność z kołami Ligi . Po aresztowaniu Piłsudskiego w lipcu 1917 roku Aleksandra Szczerbińska została zmuszona zaprzestać wszelkiej aktywności społecznej i politycznej ze względu na niesprzyjające okoliczności. Jako najbliższa już wówczas osoba dla Piłsudskiego znajdowała się pod permanentną kontrolą policji niemieckiej . Poza tym w lutym 1918 roku przyszło na świat jej pierwsze dziecko ze związku z Piłsudskim − córka Wanda. Opiekę nad dzieckiem Szczerbińska musiała pogodzić z pracą w biurze jednej z warszawskich fabryk zarządzanej przez znajomego z PPS -Frakcji Rewolucyjnej. Nadmiar obowiązków związanych z zapewnieniem utrzymania sobie i córce nie pozwolił Szczerbińskiej nawet śledzić na bieżąco dynamicznie zmieniającej się z dnia na dzień sytuacji politycznej w pierwszych dniach listopada 1918 roku. Jak sama pisała:

Mieszkałam wtedy na Pradze. Z domu prawie że nie wychodziłam, gdyż po zajęciach biurowych musiałam zajmować się kilkumiesięczną córeczką. O tym, co się dzieje na mieście, wiedziałam od kolegów-urzędników z biura i od znajomych, którzy mnie ciągle odwiedzali. Opowiadali mi, że peowiacy, legioniści i pepeesowcy rozbrajają Niemców. Do mieszkania dochodziły odgłosy pojedynczych strzałów .

Niemniej jednak można powiedzieć, że na jej oczach dokonywało się to, czemu poświęciła ponaddziesięcioletni okres swojego życia, najpierw w ramach PPS, a następnie PPS-Frakcji Rewolucyjnej oraz w ruchu strzeleckim. Co charakterystyczne, nie znajdziemy w jej Wspomnieniach jakiejś wielkiej euforii z powodu realizacji nadrzędnego celu, jakim było zrzucenie obcej zwierzchności i odzyskanie niepodległego bytu. Być może wynikało to z charakterystycznej dla niej powściągliwości, niechęci do publicznego obnażania swoich uczuć i emocji, a może też ze świadomości, że Polska choć odrodzona, to − jak pisała − była „tak słaba jak nowo narodzone dziecko, którego życie zdawało się wisieć na włosku” . Pamiętać należy przy tym, że Piłsudska spisywała wspomnienia z pewnej perspektywy czasu, w pełni świadoma trudności, jakie należało pokonać, wysiłku, jaki należało włożyć w to, aby nowo powstałe państwo było stabilne. Nieszczęściem dla niej było też przeżyć niszczenia tego, co udało się osiągnąć takim jak ona, zaangażowanym w sprawę niepodległości.

Po 1918 roku Piłsudska nie udzielała się politycznie, nie należała też do żadnej partii pozostając pod tym względem w cieniu swojego męża . Bliskie jej w młodości sprawy społeczne sprawiły, że mocno zaangażowała się w pracę społeczną oraz charytatywną . Pomagała kombatantom (należała i przewodniczyła Unii Obrończyń Ojczyzny), wspierała bezrobotnych i bezdomnych (była przewodniczącą stowarzyszenia „Osiedle” oraz zasiadała w zarządzie stowarzyszenia „Nasz Dom” pomagającego bezdomnym, w tym dzieciom). Z myślą o dzieciach założyła towarzystwo „Opieka”. Była też przewodniczącą Rodziny Wojskowej, organizowała przedszkola i szkoły dla dzieci wojskowych . Chętnie uczestniczyła w różnych uroczystościach rocznicowych. Zabiegała o uhonorowanie nowym odznaczeniem, Krzyżem Niepodległości pepeesowców – głównie bojowców oraz peowiaków i legionistów, a zatem przedstawicieli środowiska, które było jej szczególnie bliskie. Piłsudska zadbała też o to, aby należne miejsce w historii miały kobiety, które podobnie jak ona angażowały się w działalność niepodległościową. Ich upamiętnieniu służyć miały wydane w końcu lat 20. XX wieku wspomnienia pt. Wierna Służba i Służba Ojczyźnie , gdzie zamieściła swoje artykuły dotyczące akcji niepodległościowej, działalności Oddziału Wywiadowczego I Brygady i roli kobiet w ruchu irredentystycznym. W jednym z nich pisała:

Teraz, gdy minął już huk armat i szczęk broni, gdy siedzimy w zacisznym pokoju, jakże niezwykłe wydadzą się nam zapewne dzieje tych kobiet, przedzierających się samotnie przez linie frontu, otoczonych zewsząd niebezpieczeństwem i wrogami i, co najgorsza obojętnością własnego społeczeństwa. Może dzisiaj zrozumiemy lepiej ich trudy i prace dla pozyskania niepodległej swojej Ojczyzny .

Stała też na straży, ale i czynnie uczestniczyła w tworzeniu legendy Józefa Piłsudskiego. Po wybuchu II wojny światowej wraz z córkami (Wandą i Jadwigą) ewakuowała się ze stolicy i udała na emigrację do Londynu. Tu wspierała politycznie środowisko piłsudczykowskie oraz działalność niepodległościowego uchodźstwa . Udzielała również wsparcia fi nansowego pracy podziemnej, w tym konspiracji wojskowej w kraju .

Prowadziła także aktywną pracę naukową i wydawniczą. Jej rezultatem było wydanie w 1940 roku w Londynie anglojęzycznej wersji Wspomnień. Dopiero w 1960 po raz pierwszy ukazała się ich wersja polskojęzyczna . Wcześniej, bo w 1955 roku na łamach „Niepodległości” wydawanej przez londyński Instytut J. Piłsudskiego, opublikowana została relacja Piłsudskiej dokumentująca udział kobiet w walce o niepodległość.

W odredakcyjnej nocie do Wiernej Służby możemy przeczytać: „Pragnęłybyśmy zobrazować tutaj wysiłki, których tradycje przekazały nam powstańcze walki naszych dziadów, a które niedawno jeszcze wypełniały całkowicie życie wszystkich nas, porwanych rozkazem Józefa Piłsudskiego do walki o wolność Ojczyzny” . W taki sposób inicjatorki, w tym Piłsudska, uzasadniały cel tego przedsięwzięcia wydawniczego. Wydaje się, że powyższa konstatacja ilustruje drogę do niepodległości przebytą przez towarzyszkę „Olę”, jak i wiele jej podobnych kobiet. Rozpoczęła się ona od fascynacji tradycją powstańczą, która zaprowadziła ją w szeregi niepodległościowej socjalistycznej lewicy, a następnie związała ze zbrojną irredentą realizowaną w ramach ruchu strzeleckiego, potem legionowego pod auspicjami Piłsudskiego. Swego rodzaju hołdem dla niepodległościowej aktywności Aleksandry był list generała Kazimierza Sosnkowskiego przesłany w sierpniu 1963 roku z Kanady na uroczystość uczczenia pamięci zmarłej w Londynie kilka miesięcy wcześniej Piłsudskiej. Sosnkowski tak ją zapamiętał:

(…) była zawsze tam, gdzie albo toczyła się walka, albo rodziły się jej nowe ogniska; pracowała z oddaniem w wielu działach pomocniczych, jak np. wywiad, służba kurierska. (…) najbardziej znamienną cechą, która stanowiła o jej sylwetce duchowej, była prostota, ujmująca i zawsze niezmienna. (…) czy wśród blasku niepodległego państwa, czy w godzinie tragedii narodowej (…) pani Ola zawsze i wszędzie pozostawała wcieleniem jasnej prostoty. Aleksandra Piłsudska stanie się bez wątpienia jedną z legendarnych kobiecych postaci naszych dziejów ojczystych. Zawsze w pierwszym szeregu walki o wyzwolenie Ojczyzny; niezmiennie oddana sprawie i gotowa do wszelkich poświęceń .

BIBLIOGRAFIA

 

Daszyński I., Pamiętniki, t. 2, Kraków 1926.
Dąbrowska M., Aleksandra Piłsudska, „Kobieta Współczesna”, nr 46, 11 XI 1928.
Dufrat J., Kobiety w kręgu lewicy niepodległościowej. Od Ligi Kobiet Pogotowia wojennego do Ochotniczej Legii Kobiet (1908−1918/1919), Toruń 2002.
Garlicki A., Aleksandra Piłsudska, [w:] Polski Słownik Biografi czny, t. 26, Wrocław 1981.
Garlicki A., Józef Piłsudski (1867−1935), Warszawa 1990.
Halny R. [pseud.] Próchnik A., Aleksandra Piłsudska: komendantka wywiadu kobiecego, Warszawa 1934.
Jakimek-Zapart E., Aleksandra Piłsudska i fundusz popierania walki czynnej w Polsce, „Biuletyn IPN”, maj−czerwiec 2008, nr 5−6 (88−89).
Jędrzejewicz W., Cisek J., Kalendarium życia Józefa Piłsudskiego 1867−1935, t. 1, Kraków−Łomianki 2006.
Matusiewicz A., Żona Marszałka, [w:] Biografi e suwalskie, Suwałki 1993.
Nałkowska Z., Dzienniki 1918−1929, oprac., wstęp i komentarz H. Kirchner, Warszawa 1980.
Pelczarski T., Komisariaty Wojskowe Rządu Narodowego w Królestwie Polskim 6 VIII−5 IX 1914 r. (Geneza i działalność), Warszawa 1939.
Piłsudska A., Oddział żeński „Strzelca” w sierpniu 1914 r. W czterdziestą rocznicę wymarszu Legionów. Zbiór wspomnień, Londyn 1954.
Piłsudska A., Udział kobiet w walkach o niepodległość, „Niepodległość” 1955, t. 5.
Piłsudska A., Wspomnienia, oprac. A. Adamczyk, red. T. Boczyński, Warszawa 2004.
Piłsudski J., Walka rewolucyjna w zaborze rosyjskim. Fakty i wrażenia z ostatnich lat dziesięciu, cz. 1, Bibuła, (1903 r.), Pisma – Mowy − Rozkazy, t. 2, Warszawa 1930.
Pobóg-Malinowski W., Akcja bojowa pod Bezdanami 26 IX 1908, Warszawa 1933.
Pobóg-Malinowski W., Józef Piłsudski 1901−1908. W ogniu rewolucji, Warszawa 1935.
Potkański W., Odrodzenie czynu niepodległościowego przez PPS w okresie rewolucji 1905 roku, Warszawa 2008.
Prokopiak-Lewandowska A., Władysław Pobóg-Malinowski (1899−1962). Życie i dzieła, Warszawa−Bełchatów 2012.
Sikorska-Kowalska M., Feministyczne poglądy i patriotyczna działalność. Aleksandra Piłsudska w orbicie wielkiej polityki, [w:] Kobiety niepokorne. Reformatorki – buntowniczki − rewolucjonistki, red. I. Desperak i I. Kużma, Łódź 2017.
Służba Ojczyźnie. Wspomnienia uczestniczek walk o niepodległość 1915−1918, red. M. Rychterówna i in., Warszawa 1929.
Sokolnicki M., Rok czternasty, Londyn 1961.
Sosnkowski K., Materiały historyczne, Londyn 1966.
Wasilewski L., Piłsudski jakim go znałem, Warszawa 1935.
Wierna Służba. Wspomnienia uczestniczek walk o niepodległość 1910−1915, red. A. Piłsudska, M. Rychterówna, W. Pełczyńska, M. Dąbrowska, Warszawa 1927.
Zawiszanka Z., Pamiętnik wywiadowczyni 1 pułku piechoty legionów z 1914 r. (Na podstawie notatek spisanych w lutym – marcu 1915 r.), Warszawa 1928.


Ilona Zaleska

Comrade „Ola” – Aleksandra Piłsudska and her eff ort towards independence

S u m m a r y

100th anniversary of regaining independence in 2018 inspires us to honour the work of Aleksandra Piłsudska. Her “Memoirs” are an interesting record of Polish irredentism in the “rebel generation”, which she was part of as well. In spite of her secondary role, as her husband Józef has always been in front, her memoirs are an important source of knowledge about the stages of her conspiracy work targeted at regaining independence. Comrade “Ola” started as a member of the Polish Socialist Party and then joined the Female Intelligence Troop. Piłsudska committed herself to independence-oriented activities as well as social ones. After 1918 she chose to distance herself from politics, focusing mainly on social and charity work.

Ilona Zaleska

Genossin „Ola” – Unabhängigkeitsaktivität von Aleksandra Piłsudska

Z u s a m m e n f a s s u n g

Das 100. Jubiläum der Wiedererlangung der Unabhängigkeit Polens, das auf das Jahr 2018 fällt, inspiriert um über die Tätigkeiten von Aleksandra Piłsudska nachzudenken. Piłsudska hinterließ interessante „Erinnerungen“ („Wspomnienia“), die ihre Teilnahme an dem polnischen Irredentismus der „Generation ohne Demut“, die sie selbst repräsentierte, dokumentierten. Obwohl sie in den Erinnerungen eine Nebenfi gur bliebt, indem sie Platz für das Symbol der polnischen Unabhängigkeit, Józef Piłsudski, macht, sind die Aufzeichnungen eine wichtige Quelle, um die nächsten Etappen der Untergrundaktivität der Genossin „Ola”, die nach der Wiedererlangung der Unabhängigkeit strebte, kennenzulernen. Der Beginn der Aktivität fi ndet man in ihrer Tätigkeit in der Polnischen Sozialistischen Partei, deren Mitglied sie wurde und dann im Rahmen der Frauentruppe der Polnischen Legionen. Während ihres Lebens verwirklichte sie sich nicht nur in den Unabhängigkeitsaktivitäten, sondern auch in der sozialen Aktivität. Nach 1918 distanzierte sie sich von dem politischen Leben und konzentrierte sich hauptsächlich auf die wohltätige, soziale Tätigkeit.

Ilona Zaleska

Товарищ «Оля» – национально-освободительная деятельность Александры Пилсудской

Р е з ю м е

Столетие восстановления независимости, приходящееся на 2018 год вдохновляет на рассуждения о деятельности Александры Пилсудской. Пилсудская оставила после себя интересные «Воспоминания», документирующие участие в польском национально-освободительном движении «непокорного поколения», представительницей которого являлась она сама. Хотя она и оставалась на вторых ролях, уступая места символу польской независимости – Юзефу Пилсудскому, её записки являются важным источником при изучении последующих этапов подпольной деятельности товарищ «Оли», нацеленной на отвоевание независимости. Истоков её деятельности следует искать в Польской социалистической партии, которой она была членом, а затем в рядах Легионов в Женском отряде. В своей жизни Пилсудская в равной степени участвовала так в национально-освободительном движении, как и в общественной жизни. После 1918 г. Она отстранилась от политической жизни и сосредоточилась в основном на общественно-благотворительной деятельности.



ILUSTRACJA:
Aleksandra Piłsudska
Rekonstrukcja cyfrowa i koloryzacja: Polonijna Agencja Informacyjna

ŹRÓDŁO TEKSTU:
MUZEUM HISTORII POLSKI
Niepodległość i Pamięć 25/3 (63), 95-122 / 2018
Na licencji: CC BY-SA









COPYRIGHT

KOPIOWANIE MATERIAŁÓW ZAWARTYCH W PORTALU ZABRONIONE

Wszelkie materiały zamieszczone w niniejszym Portalu chronione są przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Materiały te mogą być wykorzystywane wyłącznie na postawie stosownych umów licencyjnych. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników Portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, bez ważnej umowy licencyjnej jest zabronione.





PORTAL POLONII
internetowa platforma wiedzy o i dla Polonii

W 2023 roku projekt dofinansowany ze środków Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
w ramach konkursu Polonia i Polacy za Granicą 2023

Publikacja wyraża jedynie poglądy autora/ów i nie może być utożsamiana z oficjalnym stanowiskiem Kancelarii Prezesa Rady Ministrów


Kwota dotacji: 175 000,00 zł
Kwota całkowita: 191 000,00 zł


Portal Polonii (portalpolonii.pl) łączący w swoich publikacjach rezultaty badań naukowych nad polską diasporą z bieżącymi informacjami o działalności Polonii, jest wielopłaszczyznową platformą wymiany myśli i doświadczeń: środowisk badaczy i organizacji polskich oraz polonijnych poza granicami kraju. Dotychczas te perspektywy, pomimo, że uzupełniają się w sposób naturalny, prezentowane były odrębnie. Za tym idzie nowy sposób prezentacji zagadnień związanych z życiem i aktywnością naszych rodaków, potrzebny w równym stopniu Polonii jak i środowisku akademickiemu.

Polonii – co wiemy z analiz badawczych - brakowało często usystematyzowanej, zobiektywizowanej wiedzy na temat m.in. historycznej perspektywy i zrozumienia kulturowych procesów kształtowania się polskich ośrodków na emigracji. Akademikom starającym się śledzić aktualne doniesienia pochodzące od polskich organizacji w świecie, brakowało dotychczas miejsca, w którym na podstawie metodologicznie uporządkowanych źródeł i poddanych krytycznej analizie treści, można wyznaczać trendy i kierunki badań nad Polonią. Dzięki Portalowi Polonii oba wymienione aspekty spotykają się w jednym, powszechnie dostępnym miejscu, tworząc synkretyczną całość, z perspektywą dalszego rozwoju. Portal dostarcza także – co ważne - wieloaspektowej informacji o Polonii rodakom w kraju, wśród których poczucie wspólnoty ponad granicami jest w ostatnich latach wyraźnie zauważalne.